lut 16
lut 16
…W wypadku samochodowym najbardziej ucierpiał kierowca jednego z pojazdów. Był w stanie ciężkim, cały sparaliżowany. Gdy odzyskał przytomność, odwiedził go kapelan szpitala. W rozmowie współczuł mu i pocieszał go, jak umiał. Pacjent przerwał mu: „Proszę księdza- ja wiem, dlaczego cierpię o po co tu jestem: Pan Bóg mnie zatrzymał, bo jechałem do kasyna, a potem do agencji towarzyskiej! Żonę zostawiłem, gdy urodził się synek. Bałem się obowiązków. Chciałem jeszcze trochę, jak to mówią, pożyć na wolności. No to pożyłem”…